RSS
 

Archiwum - Wrzesień, 2014

Z pociągu raz jeszcze.

01 wrz

Wakacje bez dzieci – więc i bez wpisu. Ale się mi na tę okoliczność jeszcze jedna sytuacja odmapiętała. Z tego pociągu, cośmy nim na Olimpiadę Szkół Waldorfskich do Poznania jechali. Więc odgrzeję ją niniejszym.

 

Podróż trwa, misiaki robią się głodne. Wyjmują kanapki, soczki, co tam kto ma, zaś W. z rozmachem wydobywa z przestrzeni plecaka paczkę kabanosów. Kładzie na kolanach i szarpie. I ciągnie. I ciśnie. Ale paczka nijak nie da się otworzyć. Tak zgrzali, że bez nożyczek się chyba nie da.

- Pni Alicjo, pani Alicjo! – pokrzykuje rozemocjonowana W., choć siedzę pół metra od Niej. – Nie da się otworzyć tej kiełbasy! Czy mogę iść do przedziału szóstaków i poprosić Ich o pomoc? Silniejsi są może. Otworzą.

Pozwalam. Idzie więc W. i po chwili wraca. Z otwartą kiełbasą i z wieścią, którą wyszeptuje w podnieceniu:  M. zasnął na siedząco! I tak śmiesznie wygląda!!

W przedziale szaleństwo. Każdy chciałby iść teraz do szóstaków zobaczyć, jak to M. wygląda, gdy śpi. Ale przecież wiadomo, że nie puszczę. Jeszcze by Go obudzili albo co. I wtedy zaskakuje mnie szybkość reakcji. Po 8 sekundach od tej informacji pada pytanie od J., która trzymała na kolanach lekturę z zamiarem jej przeczytania. Teraz chwyta mocno obiema dłońmi okładki i z udawanym wysiłkiem krzyczy:

- Pani Alicjo, pani Alicjo! Nie da się otworzyć tej książki!!!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS