RSS
 

Archiwum - Maj, 2011

Szlakami absurdu.

18 maj

Wycieczka szlakiem krakowskich świętych. Zatrzymujemy się wraz z przewodnikiem przy stópce św. Jadwigi. Kto pamieta legendę? Wszyyscyyy! Jadwiga przejeżdżała obok murarzy, jeden smutny był, żona jego ciężko bowiem chora, a jego na lekarza nie stać. Położyła więc Jadwiga na kamieniu stopę, klamrę złotą z bucika odpięła, murarzowi podarowała. Na kamieniu odbił się ślad jej buta.
- Co nam to o niej mówi? – pyta pan przewodnik.
Odpowiedź pada bez wahania:
- Że była ciężka – rzuca któryś Drugas.
- Jak słoń! – dodaje ktoś inny.
- No, ej, żeby tak odbić w głazie ślad, to trzeba być dopiero…
- I bardzo dobra..? – dodaje cicho przewodnik.
- No tak, tak, też… Ale, proszę pana, jaka wielka do tego!

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Od ziarenka do bochenka.

01 maj

To była bardzo ciekawa epoka. Nie tylko dlatego, że zachwyt Dzieci nad pracą dawnych rolników pokazał mi, jak wielka empatia kryje się w tych małych serduszkach. Zobaczyłam bowiem coś jeszcze, co mię zdziwiło i zastanowiło.

Opowiadam dnia pewnego o żniwach.
- Był sierpień. Ukrop lał się z nieba. Żeńcy wychodzili na pole, wstępowali powoli pomiędzy złociste łany…
- Proszę pani, proszę pani..! – wyrwał się M. – A wie pani, jak nazywają się ludzie dopiero co zatrudnieni do pracy przy ścinaniu zboża?
- ?
- Nowo-żeńcy!

Po chwilowej wesołości wywołanej dobrym i trafnym żartem językowym naszło mię zdumienie. Bo to powiedział jednak ośmiolatek. Czyżby w niewinnych duszach Misiaków zakiełkował już mój polonistyczny bakcyl?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS